Kurs Kwalifikowanej Pierwszej Pomocy

Medyczne Czynności Ratunkowe

Ratownicy

Ratownicy

Ratownicy

Marcin Plonder

Byłem początkującym ratownikiem. Wyjazd, który odmienił całkowicie mój światopogląd miał miejsce 30 kwietnia 2005 r. Zespół bardzo szybko się zebrał i na sygnale popędziliśmy do centrum miasta.
Na ziemi leżał mężczyzna lat około 50 lat. Nie oddychał. To było wszystko co pamiętałem ze szczegółów tego wyjazdu. Wszystko działo się dla mnie tak szybko. Ktoś uciskał klatkę piersiową, ktoś przygotowywał defibrylator, ktoś leki, ktoś intubował. Wstyd mi trochę, ale jedyne co zrobiłem wtedy to podtrzymywałem kroplówkę. Chciałbym powiedzieć, że resuscytacja się udała, chciałbym powiedzieć, że dla tego mężczyzny historia zakończyła się happy endem. Bardzo bym chciał. Mężczyzna nie przeżył, umarł pomimo wielkiego zaangażowania całego zespołu z niewielką pomocą mojej ręki, która trzymała kroplówkę. Mężczyzna umarł, ale narodziło się coś wspaniałego. Narodziła się wizja mojej przyszłości w tym zawodzie i doprowadzenia do jak najmniejszej ilości takich finałów jaki miał miejsce 30 kwietnia 2005 r.